Newsy

Dlaczego wymyślono modę? Po co komu ona?

Dlaczego wymyślono modę? Po co komu ona?

Jak interpretować modę? Czym to w ogóle jest? Skąd biorą się pomysły na coraz to nowsze kolekcje? A przede wszystkim, po co to komu? Te, jak i wiele innych pochodnych pytań zaczęły mnie ostatnio nurtować, więc – jak każdy ciekawski człowiek – postanowiłem na nie odpowiedzieć, w bardziej lub mniej satysfakcjonujący sposób (nie mnie to oceniać). Nie wiem czy ten artykuł poruszy i wyjaśni wszystkie kwestie dotyczące jednej ze stałych w naszym życiu, jaką jest moda, ale spróbować zawsze warto.

Kiedy przychodzimy na świat nie jesteśmy pytani o to czy w ogóle chcemy, my się po prostu rodzimy i już, w gruncie rzeczy to nawet nie mamy bladego pojęcia o tym, że jakimś cudem powstaliśmy. Mimo tego, że w późniejszym okresie naszego życia jesteśmy istotami żywymi, społecznymi oraz myślącymi racjonalnie, to wciąż, rodząc się, nie mamy absolutnie żadnego wpływu na zasady gry, w którą właśnie zostaliśmy włożeni. Mówiąc ściślej – rodzimy się, czy nam się to podoba czy nie, a na domiar złego ‘ktoś’ kogo nie znamy i prawdopodobnie nigdy nie poznamy każe nam przestrzegać jakichś reguł.

Mówiąc reguły gry mam na myśli wszystko to co będzie nas warunkować podczas naszego całego życia, tj. od praw fizyki zaczynając, a na umowach społecznych kończąc. Zasady jakie zostały nam dane tyczą się wszystkiego co zrobimy w życiu, dosłownie wszystkiego.

I moda jest właśnie jedną z tych reguł – nie mamy przecież wpływu na to jak ludzie będą się ubierać podczas dnia naszych narodzin, moda nie zmieni swoich dzisiejszych założeń tylko przez to, że jakieś dziecko przyszło na świat. Samo nasze urodzenie się za bardzo na teraźniejszość nie wpływa, aczkolwiek nieprawdziwym byłoby stwierdzenie, że w późniejszym – dorosłym życiu – ciągle jest tak samo. Prawdą jest zaś to, że każdy z nas kreuje rzeczywistość, tak samo jak i ona kreuje każdego z nas – w końcu jest to świat ludzi.

Zatem patrząc na modę jako na coś co wyszło od nas samych, coś co sami – chcąc czy nie chcąc – wykreowaliśmy, możemy pokusić się o stwierdzenie, że różne trendy są odzwierciedleniem różnych epok lub kultur i sięgając myślami wstecz czy patrząc na różne części świata to założenie wcale nie jest takie bezpodstawne.

Ale skąd wzięły się ogólnie przyjmowane trendy, te, które widzimy w sklepach, gazetach, na stronach modowych czy w telewizji? Według mnie jest to nic innego jak trafne granie projektanta na skojarzeniach – lubimy przecież to co jest przyjemne dla oka, co budzi pewien podziw, coś co jest nowe, ale zarazem nas nie przeraża, a raczej intryguje. Lubimy nowości, nie lubimy stagnacji czy rutyny, ale czy to co wymyślają najnowsi projektanci faktycznie jest nowe?

Podobno w XXI wieku nie da wymyślić się niczego nowego, a jeśli chodzi o modę to jest to jak najbardziej słuszna uwaga – moda jest niczym innym jak ulepszaniem, dopasowywaniem czy kopiowaniem i składaniem od nowa tych rzeczy, które ‘ładnie’ do siebie pasują czy niosą ze sobą miłe skojarzenia. Poza tym, czy możemy wykroczyć poza to czego jeszcze nigdy nie widzieliśmy? Czy możemy stworzyć coś zupełnie nowego nie opierając się na wcześniejszym doświadczeniu?

Zatem, wracając do pytania: po co komu moda? Moją odpowiedzią byłoby to, że poprzez modę chcemy uzewnętrznić siebie, nasze cechy charakteru, a przede wszystkim chcemy pokazać naszą własną indywidualność – tak, chyba właśnie po to co chwilę łączy są trendy w coraz to nowsze kolekcje – po to, żeby wyróżnić się z tłumu, aby każdy z nas mógł czuć, że wśród 7 miliardów ludzi na Ziemi to ja jestem wyjątkowy. I na koniec chciałbym zachęcić do eksperymentowania z ubraniami, ponieważ nigdy nie wiadomo czy to jak chcesz odzwierciedlić swoje myśli nie zaintryguje innych.

Art. K. Spiralski

SP0217 ZANOX-BANNERS-2017500-5002 Image Banner 500 x 500
  • http://swiat-lyll.blogspot.com Kamila Olejnik

    Ciekawy artykuł. Moda zmieni się z roku na rok i to co było modne dziesięć lat temu teraz może być passe (czy jak to się tam pisze). Wystarczy popatrzeć na zdjęcia 😉 Fajne jest jednak to że każdy może sobie wybrać co mu się podoba i to ubierać. Jedyne co mnie czasem irytuje to to że zapomina się o ładnych ciuchach w rozsądnych cenach dla większych rozmiarów albo dla pań po 50 r.ż. Nie każdy zarabia nie wiadomo ile (zwłaszcza w naszej polskiej rzeczywistości) i kiedy np. moja mam idzie sobie coś kupić to jej nerwy puszczają bo tylko albo krzykliwe, z dużymi dekoltami albo zaraz cichy dla starszych pań (tak po siedemdziesiątce). Odbiegłam od tematu. 😉