Newsy

Wizażysta/ makijażysta/ stylista a może kreator wizerunku?

Wizażysta/ makijażysta/ stylista a może kreator wizerunku?

Po intensywnej dyskusji na temat tytułu Makeup Artist na naszym Facebooku, jedna ze szkół wypowiedziała się na dany temat.

“Od dawna moją trenerską głowę zaprząta wiele myśli na temat szkolnictwa w zawodzie wizażysta/stylista. Gdy sama zaczynałam karierę w tym zawodzie nie był ona tak popularny jak teraz. Kiedyś z usług „kosmetyczki” ( do niedawna zawód był traktowany tożsamo z zawodem wizażysty w dziedzinie makijażu) korzystało się z okazji: ślubu, studniówki czy ewentualnie karnawału. Jednakże na przestrzeni tych kilkunastu lat wiele się zmieniło i zawód ten stał się tak powszechny jak fryzjer czy stylista fryzur?!

Burzę w szklance wody wywołała dyskusja na temat tego kto może nazwać się wizażystą? Otóż od początku twierdzę, że jest to zawód typowo artystyczny, ale jednak uregulowany prawnie i to, że możemy się tak tytułować powinno nieść za sobą bagaż doświadczeń, ale przede wszystkim także pakiet kształcący… Oczywiście niektórzy będą się czepiać, że nie ma zawodu make-up artist czy stylist tylko czeladnik w zawodzie wizażysta … czy idąc do fryzjera też używamy tej formy – czeladnik fryjesrtwa? A może w sytuacji gdy jesteśmy chorzy rejestrując się pytamy: czy są wolne miejsca do Pana Lekarza Medycyny Specjalność Internista..czy raczej pytamy o wolne miejsca do doktora np.Kwiatkowskiego….Mówiąc prosto z mostu – każdy zawód wymaga od nas przygotowania merytorycznego, które dać nam może jedynie solidne wykształcenie. Oczywiście każdy też zawód ( no chyba poza chirurgiem) możemy sobie wykonywać hobbystycznie…ale pieniędzy za to nie bierzmy…

To o czym wspomniałam powyżej to jedno, moim zdaniem gorszą plagą jest fakt, że jak grzyby po deszczu powstają co raz to nowe „ośrodki kształcenia”, które w szybki, łatwy i tani sposób kształcą w wielu kierunkach np. kucharz, technik dentystyczny, operator koparki i wizażysta. Uczniowie będący w takich szkołach nie mają pojęcia, że podczas roku nauki wychodzą z tej szkoły z certyfikatem czy tez dyplomem potwierdzającym…no właśnie co? Chyba to, że do tej szkoły chodzili, bo na pewno nie poziom ich umiejętności. Poza tym szkoła taka nie daje możliwości, nie przygotowuje uczniów do egzaminu czeladniczego w zawodzie wizażysty.

Fenomenem są także dla mnie takie placówki, które z kolei przygotowanie do egzaminu czeladniczego realizują w jeden weekend, no może dwa☺ Nie wyobrażam sobie, że wiedzę wizażową niezbędną do wykonywania tego zawodu można w 1 choćby procencie posiąść w jeden weekend…Ważnym jest także fakt, kto może uczyć tego zawodu…na pewno nie osoba, która nie ma ku temu żadnych kwalifikacji trenerskich zawodowych!

Nie wystarczy tu 60-godzinny kurs pedagogiczny…należy jeszcze posiadać wiedze praktyczną dotyczącą sposobu nauczania przedmiotów związanych z wizażem i stylizacją i mieć stosowne doświadczenie…
Jak ktoś kto sam pracuje w tym zawodzie kilka miesięcy może uczyć innych.
Jaką wiedze praktyczną posiada? Czy wie, że w ten sposób może skrzywdzić nie tylko swoje klientki ale także rozbudzić w kimś niepotrzebne nadzieje.

Zawód wizażysty/stylisty jest bardzo wymagający, potrzebne jest odpowiednie podejście do klienta, zapewnienie pewnej strefy komfortu – to praca z ludźmi, najtrudniejsza przecież, ale dająca niesamowita satysfakcję.
Sugeruję klientkom, by wybierając swoją wizażystkę zorientowały się czy taka osoba posiada uprawnienia do wykonywania zawodu, a przyszłym wizażystkom życzę wytrwałości w swojej pracy i więcej pokory w dążeniu do swych celów. Pamiętajcie, że solidne wykształcenie daje Wam nie tylko silne podstawy, ale zwiększa Waszą pewność siebie w tym co robicie i przez to stajecie się konkurencyjne na rynku wizażowym.”

AESTHETIC Centrum Kreowania Wizerunku
Małgorzata Matysiak

Co do nazwy wizażysty bardzo ważna uwaga – JESTEŚMY W POLSCE! używajmy zatem nazw polskich, a nie zagranicznych.. Za granicą Makeup Artist uważany jest za artystę wyuczonego zawodu, u nas w Polsce niestety nazwa nie jest tak atrakcyjna jak za granicą i jest to Czeladnik, albo Mistrz. Przyjęło się, że szkoły wizażu mają dodatkowe kierunki gdzie po ich ukończeniu zdobywa się tytuł Makeup Artist. Owszem, można się doczepić i powiedzieć że makeup-artist to w tłumaczeniu makijażystka.. ale czy tak ma wyglądać nasze dowartościowanie? Czy takie “dopiski” do naszego nazwiska mają coś na celu? Może warto zamiast dopisywać sobie Makeup Artist do nazwiska napisać o swoim doświadczeniu i zrobić na swojej stronie listę referencyjną, dzięki której klient będzie wiedział ile pracy wykonujecie.

Takie jest moje zdanie. Oburzenie wywołał fakt, że ktoś poruszył oficjalnie ten temat bo warto o nim mówić i zdać sobie z niego sprawę.

Judyta Kownacka

SP0217 ZANOX-BANNERS-2017500-5002 Image Banner 500 x 500
  • http://www.besthypoallergenicmakeup.com/ BeautyBeast

    Te całe kursy państwowe służą tylko i wyłącznie do nabijania kasy ośrodkom szkolącym i całemu aparatowi wokół tego. Czy idąc do fryzjera prosisz o okazanie dyplomu, czy bardziej interesuje Cię opinia znajomych i portfolio fryzjera? Jest to zawód artystyczny, więc porównania do lekarzy są z czapy. Dyplom czeladniczy niczego nie zapewni klientkom wizażystki.

    • http://e-makijaz.pl EMAKIJAZ

      Oczywiście, jednak proszę zauważyć, że niektórzy nie skupiają się tylko na “klientkach” ale poszukują współpracy z różnymi markami kosmetycznymi, które takowe dokumenty wielokrotnie wymagają.. Wszystko zależy od punktu widzenia i tego kto jaką drogą chce iść.